środa, 2 maja 2012

Tennis i teatr :)

Sezon tenisowy niestety zakończył się w piątek. W drużynie szkolnej gra już bardzo niewiele osób, sama czołówka najlepszych. Mimo wszystko nie przestałam grać. Gdy tylko znajdę chwilę po szkole, gdy jeszcze nie jest ciemno, idziemy grać z moim host rodzeństwem. kort tenisowy znajduje się około 10 minut piechotą od naszego domu. 

Ostatnie kilka dni z rzędu grałam z moimi host braćmi, ponieważ moje siostry były niestety zaangażowane w inne szkolne projekty. 

Toby i ja




Jak możecie zobaczyć na zdjęciach, niestety nasza pogoda nie dorównuje polskim upałom, ale nie można też narzekać. Poza tenisem mam oczywiście jeszcze próby do sztuki teatralnej. Na tej wczorajszej zaczęliśmy zajmować się zawieszaniem świateł nad sceną i przemalowywaniem elementów naszej sceny. Ja zgłosiłam się do świateł, z tego powodu przez kolejne dwie godziny chodziłam kilka metrów nad ziemią ustawiając światła, by później idealnie oświetlały nasze twarze na scenie. Występujemy już za niecałe trzy tygodnie, a mam wrażenie że nie jesteśmy w ogóle gotowi. Mylą nam się teksty i szczególnie części sceny na której mamy występować. Nasz teatr otoczony jest z trzech stron publicznością i są cztery różne wyjścia z backstage. Łatwo jest się zgubić :)

Notka krótka, bo piszę wcześnie rano, jeszcze przed szkołą. Dzisiaj mam sprawdzian z drugiej wojny światowej. W zasadzie nie musiałam się uczyć, bo my drugą WŚ przerabiamy o wiele bardziej szczegółowo. Wczoraj śmialiśmy się w mojej klasie, grając w grę powtórzeniową, że ja znałam odpowiedź na pytanie, który amerykański prezydent został zamordowany w 1963 roku, nawet gdy jeszcze się tego nie uczyliśmy a kilka osób pod rząd nie mogło dojść do tego, co się wydarzyło 1 wrześnie 1939 roku, tym bardziej, że dzisiaj jest z tego sprawdzian i powtarzaliśmy tę datę cały czas przez ostatnie kilka tygodni. Ja znam ich historię, oni naszej niestety nie, ale chyba nie ma co wymagać. No cóż :)))

Trzymajcie się ! ;)

4 komentarze:

  1. jejku ciesze się że pojawił się nowy post.
    codziennie tutaj wchodzę z nadzieją że dowiem się co ciebie, sama przygotowuje sie na taka wymiane :))

    powiedz mi jak jest z przyjaciółmi, czy piżama party albo zabawy na basenie coś takiego jest ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z przyjaciółmi wszystko zależy, osobiście u mnie piżama party i basen to zwyczajne obrazy z filmów. Wygląda to tak, że najczęściej po prostu idzie się albo na kawę, do kina albo ogląda się filmy w domu :)

      Usuń
  2. czy Amerykanie znają jakiś polskich aktorów, piosenkarzy, a może jakiś film?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie znają :) Jak kiedyś pytałam się host taty to znał film 'Pianista', ale niestety to by było tyle :)

      Usuń