sobota, 26 maja 2012

Ostatni obiad z wymieńcami

W czwartek wybrałam się na ostatni obiad z wszystkimi uczniami z wymiany. Odbyło się to, tak jak zawsze w domu naszej szkolnej koordynatorki. Poza wymieńcami, przyszło też nasze host rodzeństwo - ode mnie przyszła Lilly, ponieważ tego dnia Eliza miała urodziny.

Na początku, wszyscy skakaliśmy na trampolinie. Oczywiście wiele z nas weszło i skakało razem, ponieważ wtedy jest to o wiele zabawniejsze. Po trampolinie, wszyscy zabraliśmy się za wspólne gotowanie obiadu. Współpracując przygotowaliśmy dwa rodzaje makaronów, z pesto i drugie z krewetkami i czerwoną papryką. Do tego warzywa, świeży chleb z piekarni (nie ten tostowy). Na deser jedliśmy lody i pound cake - podobny do naszych babek.





Dziwnie było rozmawiać z wszystkimi o powrocie do naszych rodzinnych krajów. Ja wracam za dokładnie 2 tygodnie. Inni troszeczkę później, tzn. około 20 czerwca. Był to nasz ostatni obiad z wymieńcami. Smutno było odejść od stołu i pożegnać się. Zobaczę jeszcze wszystkich na zakończeniu roku, ale nie będzie to to samo. We wtorek po raz ostatni idę do szkoły, ponieważ jako uczeń z wymiany, jestem traktowana teraz jako senior, czyli kończę wcześniej. W piątek będę uczestniczyła w graduation, czyli zakończeniu roku, a już w sobotę wielka zabawa dla wszystkich seniors.
Trzymajcie się :))

4 komentarze:

  1. Jesteś na wymianie z Rotary, czy to jakaś inna organizacja?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja organizacja to World Experience :)

      Usuń
  2. aż mi się płakać chce bo byłam z tb od początku eh :((

    3maj sie :***

    Ola

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytam Twojego bloga od samego początku i nie mogę uwierzyć, że zbliża się już koniec tej przygody... czy po powrocie do Polski dalej będziesz prowadziła tego bloga i jak opisywałaś życie w Kalispell tak i swoim rodzinnym mieście ? :) mam nadzieje, że tak! :)
    Trzymaj się!
    Natalia :)

    OdpowiedzUsuń