sobota, 14 kwietnia 2012

Widoki zza okna, czyli okolica domu i pokój

Nawet nie macie pojęcia jaką radość sprawia mi gdy pod moimi postami na blogu, znajduje komentarze z nowymi propozycjami na notki. Za każdym razem mam uśmiech na twarzy i niesamowicie się cieszę, ponieważ mam wrażenie, że czytają to inne osoby, a nie piszę tylko sama do siebie. Może brzmi to śmiesznie, ale to prawda. Pod jednym z moim wpisów otrzymałam fajną propozycje by opisać moją okolicę i pokój.

Jeśli czytaliście moje wcześniejsze notki, szczególnie te z lutego, wiecie, że zmieniłam host rodzinę. Wcześniej mieszkałam dalej od szkoły, przy lesie i miało się wrażenie, że do sąsiadów jest strasznie daleko, nawet jeśli szło się tylko 5 minut. We wrześniu 2011 dodałam wpis o pokoju i okolicy, więc jeśli jesteście zainteresowani moim wcześniejszym domem, zapraszam do cofnięcia się troszeczkę w czasie na moim blogu, a na pewno wszystko znajdziecie. 

Moja nowa rodzinka mieszka w zupełnie innej części miasta, zdecydowanie bliżej. Do szkoły mam około 10 minut jazdy samochodem rano - około 4 km, co na warunki i ułożenie miasta w Montanie jest naprawdę blisko. Możemy wyjeżdżać do szkoły kilka minut przed ósmą, nawet jeśli lekcje rozpoczynają się o 8.15. Mimo że nie jest daleko, to zabudowanie wygląda zupełnie inaczej niż w Polsce. Tutaj jest bardzo dużo otwartej przestrzeni. Nasz "backyard" jak amerykanie nazywają ogród jest naprawdę ogromny w porównaniu z moim domkiem w Kaliszu.

Z naszych okien można podziwiać góry i całe miasta. Pamiętam kiedy pierwszy raz byłam w tym domu na urodzinach Lilly w grudniu (kiedy jeszcze mieszkałam w starej rodzince i nie miałam zielonego pojęcia, że niecałe 2 miesiące później będzie to mój nowy dom), był wieczór i wyjrzałam za okno, widać było setki świateł i całe miasto. W połączeniu z górami w tle, patrzyłam ze zdumieniem. Teraz mam okazje widzieć to codziennie, więc nie jest to taka wielka atrakcja.

W naszym ogrodzie mamy kucyka - "Twinkie". Moja rodzina jest zafascynowana jazdą konną, szczególnie host mama i Eliza, czyli młodsza o pół roku ode mnie host siostra. Wszyscy poza host tatą jeżdżą konno. W pobliskiej stajni mają pięć koni ;))

Niedaleko naszego domu (około 15 minut spacerkiem) jest jezioro Foyes Lake oraz osiedlowe korty tenisowe. Gdy tylko za oknem świeci słońce moje host rodzeństwo i ja chwytamy rakiety i gramy w tenisa aż do momentu gdy zrobi się ciemno.

Foyes Lake, widok z naszej ulicy
 Nasz dom jest naprawdę duży, szczególnie salon, ale na wielkość mojego pokoju nie mogę wcale narzekać. Pokój w dzień dzielę z host siostrą Lilly. Napisałam "w dzień", ponieważ mieści się tu jedno łóżko, na którym śpię, a Lilly śpi w innym pokoju. 

W samym pokoju nie spędzam dużo czasu z powodu ilości zajęć po szkole (w szczególności tenis) oraz tego, że najczęściej wszyscy wspólnie jesteśmy w salonie.

To chyba tyle o mojej okolicy i pokoju. Już niedługo kolejny wpisy z listy Waszych propozycji. 
Buziaki !

28 komentarzy:

  1. Hej :) Czytam Twojego bloga od sierpnia i to jeden z moich ulubionych blogów o wymianie :P Piszesz w bardzo fajny sposób :)
    Co do propozycji, może mogłabyś dokładniej opisać jak się wybiera przedmioty w szkole, które są obowiązkowe itd.? niby coś się orientuje ale ogólnie to jest jedno WTF z przedmiotami :D

    A co do domu, to super jest mieć dom tak blisko jeziora, zazdroszczę ogólnie :P Ale mam nadzieję, że niedługo ja będę prowadziła takiego bloga :P
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej :)
      Przede wszystkim dzięki, że czytasz, i to od sierpnia :)
      Napisałam już notkę o przedmiotach - coś o moich wyborach (niespodziankach i błędach, a także czego wymagała moja szkoła). Postaram się dodać za kilka dni. :)

      Usuń
  2. Ojej, to ja zaszaleję i dodam komentarz :D Bo prawda jest taka, że czytam wszystkie możliwe blogi wymieńców, ale po prostu nie mam czasu komentować (albo mi się nie chce ;)).
    W każdym razie bardzo lubię Twojego bloga, więc nie przestawaj pisać. :)
    Pozdrawiam!
    Pat

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, bardzo mi miło, że czytasz mojego bloga ! :))

      Usuń
  3. Olu! Uwierz, że naprawdę ogrom osób czyta Twojego bloga (patrząc również na 20tys. wyświetleń ;)) i przykładowo ja, choć anonimowa, codziennie tu wchodzę w oczekiwaniu na nowe notki. Pisz dalej! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, bardzo mi miło, że czytasz. Ostatnio sama nie mogę uwierzyć ile wejść zaczynam mieć codziennie :)

      Usuń
  4. Hej. Super nota pokoik jest naprawdeprzytulny.tylko szkoda se nie zrobilas zdjecia salonu innych czesci domu, ale rozumiem, ze glupio tak chodzic z aparatem i fotografowac czyis dom :) udanego pobytu, pozdro :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :)
      Ze zdjęciami domu, to dokładnie - nie chciałam chodzić i fotografować, bo nie wiem czy rodzinka tego by chciała, dlatego pomyślałam, że pokój wystarczy :)

      Usuń
  5. Ola, nie przestawaj pisać, bo Twoi starzy znajomi nadal chcą wiedzieć co u Ciebie słychać, chociaż i tak jak wrócisz do Kalisza musisz wszystko nam opowiedzieć :D
    Trzymaj się! ;)

    Paulina Kamińska

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko Wam opowiem, na pewno! Ale się za wszystkimi stęskniłam już :) Jak wrócę w czerwcu, to musimy się spotkać ! ;))

      Usuń
  6. Ile masz lat? Jak nazywa sie twoja szkola?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam 16 lat i chodzę do Flathead High School :)

      Usuń
    2. 16 rocznikowo?
      Dzięki:)

      Usuń
    3. Nie, skończone :) Rocznikowo 17 :)

      Usuń
  7. Kalisz czyta, Kalisz pozdrawia, Kalisz czeka ;)

    - Aga K. ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj ;) Fajnie ! ;)) jeszcze troszeczkę i będę ! ;))

      Usuń
  8. Olu, jak wrócisz do Polski to do którego liceum pójdziesz i na jaki profil?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko wskazuje na to, że III LO, czyli kopernik. Co do profilu to wszystko się okaże jak wrócę, jeszcze nie wiem. ;))

      Usuń
  9. A jakie masz obowiązki w domu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam wyznaczonych na stałe obowiązków. Po prostu całe moje rodzeństwo pomaga w domu, jak potrzeba i wtedy się dzielimy. Wiadomo, ja i Lilly odpowiadamy za nasz pokój. Co do innych rzeczy, to ja najczęściej albo zmywam, albo wykładam naczynia ze zmywarki - takie proste obowiązki. :))

      Usuń
  10. Robisz ładne zdjęcia,jakim aparatem? (może dodasz zdjęcie swojego domu z zewnątrz?) Czy w Stanach musiałaś kupić telefon? czy używasz przywiezionego z Polski? Czy nasz sprzęt tam działa? np. laptop?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, mój aparat to Panasonic DMC-FS18 (niewielka, poręczna cyfrówka). Zdjęć w środku raczej nie dodam. Nie chcę chodzić i robić zdjęć w czyimś domu (w tym wypadku mojej host rodzinki).
      Używam telefonu z Polski. Musiałam kupić tylko amerykańską kartę sim,ale ona bez problemu działa.
      Laptop kupiłam w Stanach, ale myślę, że polski działają bezproblemowo, tylko trzeba kupić przełącznik na wtyczki bo Amerykanie mają inne kontakty. (Ja mam takie do ładowarki do telefonu i aparatu).

      Usuń
  11. no własnie jak jest z laptopem ? czy jak przyjechałaś bez problemu miałaś internet ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Laptopa kupiłam w Stanach, po około miesiącu pobytu. U mojej host rodzinki miałam dostęp do internetu i komputera od początku (tutaj wszyscy mają wifi), ale kupienie swojego, bardzo ułatwiło mi życie, bo mogłam używać komputera kiedy chcę, nie musiałam z nikim dzielić etc. A poza tym komputery są tańsze w stanach, więc warto kupić :))

      Usuń
  12. Cześć. Planuję wybrać się do Stanów na wymianę, w związku z tym mam pytanie, ile dostajesz miesięcznie kieszonkowego i czy zostaje Ci go coś, czy raczej na bieżąco wydajesz? Ile dałaś za laptopa, jakiej jest firmy i jaki ma procesor? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej :) Super, że chcesz jechać do Stanów - naprawdę warto.
      Co do kieszonkowego, to myślę, że około 250-300 dolarów spokojnie na wszystko wystarcza. Ja dostaję różnie, wszystko zależy. Z tym, że nie wydaję wszystkiego, spokojnie mi zostaje i mogę wydać na inne rzeczy (elektronika, ciuchy etc).
      Mój komputer jest z firmy HP, procesor Dual Core. Jestem naprawdę zadowolona. Kosztował z tego co pamiętam to 400$. ;)

      Usuń
  13. Hej. Musiałaś założyć sobie konto w banku? to coś kosztuje? Rodzice przelewają Ci pieniądze na konto?

    OdpowiedzUsuń
  14. Ile kosztuje abonament miesięczny do telefonu, tak żeby wystarczył ;-)
    Masz telefon na kartę, czy inaczej?

    OdpowiedzUsuń