czwartek, 5 kwietnia 2012

Wesołego Jajka :)

Jak pisałam w ostatniej notce, w piątek o godzinie 12 wyjeżdżam na szkolną wycieczkę do miasteczka Newport w stanie Oregon. Wracam we wtorek. Czeka mnie kilka naprawdę interesujących doświadczeń a przede wszystkim Pacyfik. 

Niestety ominę całe święta wielkanocne, moją host siostrę i tatę również. Mimo wszystko podjęliśmy z moją rodzinkę decyzję, że symbolicznie będziemy obchodzić spóźnione święta w przyszły weekend. Jeden dzień będzie amerykański, czyli szukanie koszyków od zajączka, jedzenie pieczonej szynki i "ich" słodkości, a drugi dzień będzie polski. Planujemy mix wielu tradycji w jeden dzień, począwszy od kilku prostych wielkanocnych potraw przy śniadaniu po szalonego śmigusa dyngusa (moje rodzeństwo jest strasznie podekscytowane, jak Tommy powiedział : "Każda okazja na bitwę wodną jest super, ja też chcę to w Stanach"). Szykuję się do upieczenia mazurka i babki, zobaczymy jak mi wyjdzie. Ostatnio moje zdolności do gotowania polepszyły się drastycznie (szczególnie pieczenie). Jestem już chyba ekspertem od amerykańskich ciasteczek i czekoladowych brownies. Czekam na urodziny mojej host siostry w maju, żeby zmierzyć się z prawdziwym tortem i pieczeniem biszkoptów. Także polskie pierogi wychodzą mi za każdym razem lepiej. Chyba po powrocie do Polski moja rodzinka się zdziwi, czego się nauczyłam ;)) Troszeczkę odbiegłam od tematu tej notki, ale szczerze ... kto nie lubi ciastek i tortów ;)

Z okazji Świąt Wielkiej Nocy chciałabym życzyć moim wszystkim czytelnikom tego by z okazji tych kilku dni spędzonych ze swoją rodziną docenili to, że mogą spędzić je właśnie z bliskimi osobami, by nacieszyć się tymi kilkoma momentami, wspólną święconką i niedzielnym śniadaniem wielkanocnym i wszystkimi innymi polskimi tradycjami. Szczerze mówiąc to nigdy to tym tak nie myślałam, dopiero gdy wyjechałam z rodzinnego domu. Moje święta będą na pewno nowym doświadczeniem, bo będzie brakowało tej prawdziwej polskiej cząstki. Życzę Wam byście docenili to, że kolejny raz zjecie mnóstwo jajek i mazurka a następnego dnia polejecie się wodą mimo że na dworze nadal będzie pewnie zimno. Wesołego jajka !!

Ja te święta spędzę bez nich, czego mi bardzo będzie brakowało ! ;))

Moja nowa host rodzinka jest kochana. Z okazji tego, że wyjeżdżam na wycieczkę i nie będzie mnie w święta dostałam już dzisiaj prezent niespodziankę od zajączka, czyli słodkości popakowane na wyjazd i nie tylko. :)))


Do usłyszenia po świętach :)) Wracam do Was po świętach z mnóstwem zdjęć, przeżyć i nowych doświadczeń ;))
Buziaki :)

5 komentarzy:

  1. Tak to prawda, nie doceniamy tego że spedzamy swiat z rodzicami i wgl. Dopiero potem gdy nie widzimy ich przez jakiś czas.
    jak ja sobie poradzę z tęsnotą, bo także wyjezdzam w przyszlym roku to ja nie wiem...

    Wesołych :**

    OdpowiedzUsuń
  2. Hmmm, czy mogłabyś zrobić notkę np. w jakimś supermarkecie? Chodzi o pokazanie różnych rodzai słodyczy, płatków? :) PS.BARDZO fajny blog :) Jeden z lepszych w tym roku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajny pomysł !
      Dzięki, bardzo mi miło ;))

      Usuń
  3. Ile masz wzrostu?
    Prawda to, że na amerykańskim jedzeniu wszyscy tyją? Ty tez przytyłaś, czy pilnujesz się?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dawno się nie mierzyłam, ale około 173cm.
      Co do amerykańskiego jedzenia to niestety prawda, przytyłam, nie jakoś strasznie dużo, ale mimo wszystko :)

      Usuń