sobota, 28 kwietnia 2012

Prezentacja o Polsce

Moje amerykańskie liceum wymaga od wszystkich uczniów z wymiany tego, by pod koniec roku szkolnego mieć prezentację o swoim kraju przed uczniami liceum. W tym roku zdecydowano, że będziemy przedstawiać je w jednej z naszych klas. Mi wypadła historia ;)) Już od ponad miesiąca wiedziałam, że muszę zabrać się do tworzenia prezentacji, myśleniu co zaprezentuję, co warto powiedzieć, co nie .. - mimo wszystko odkładałam to na ostatnią chwilę. Wydawało by się, że będzie to proste, ale wybranie właściwych tematów z Polskiej historii i kultury nie jest takie łatwe. Niedługo później dowiedziałam się, że data mojej prezentacji to 27 kwietnia.


Jak już pisałam wcześniej w innych notkach, publiczne przemówienia to nie jest problem dla mnie. Stojąc przed całą klasą czułam się bardzo swobodnie i nie miałam ochoty kończyć. Przed sobą miałam kartkę z tym co chcę powiedzieć, ale nie użyłam jej ani razu. Dzień wcześniej upiekłam ciemny placek z jabłkami (mój ulubiony) dla mojej klasy do spróbowania. Ponadto wzięłam ze sobą parę książeczek ze zdjęciami Kalisza, książkę kucharską, psikawki - jajka, by opowiedzieć o Wielkanocy i opłatek z Wigilii.



Opowiadałam o tym gdzie jest Polska, ile u nas jest ludzi, trochę o Warszawie i Kaliszu. Z historii wspomniałam chrzest Polski, by pokazać jak daleko sięga nasza historia, rozbiory oraz druga wojnę światową (zarówno kampanie wrześniową jak i Katyń). Potem opowiadałam o jedzeniu, świętach wielkanocnych i bożonarodzeniowych. Oczywiście pokazałam wiele zdjęć z Polski - Toruń, Malbork, Warszawa, Bałtyk to tylko kilka z wielu rzeczy o których opowiadałam. By nie zanudzić uczniów wspomniałam o kilku różnicach kulturowych, o tym, że nie jemy masła orzechowego za często, w szkołach piszemy długopisami a nie ołówkami, że prawo jazdy ma się w wieku 18 lat itp. Wiele osób śmiało się, gdy wspomniałam o karcie rowerowej. Generalnie było zabawnie i na luzie. Moja prezentacja trwała prawie 45 minut, uczniowie zadawali ciekawe pytania (wcale nie głupie) - było super :) Najbardziej mnie ucieszyło, gdy po prezentacji kilka osób podeszło do mnie i pogratulowało mi, mówili, że byli pod wrażeniem jak w obcym języku mogę tak swobodnie przemawiać przed ludźmi przez całą godzinę lekcyjną ;)))

Po lekcjach udałam się na mój ostatni trening tenisa. Dla mojej grupy sezon jest zakończony. Nie żałuję, że zapisałam się do drużyny ! Poznałam wielu świetnych ludzi, przypomniałam sobie jak się gra ;) Naprawdę szkoda, że to koniec.

z ostatnich zawodów
 Teraz skupiam się na sztuce teatralnej, w której jestem. Występujemy już za trzy tygodnie ;)))

5 komentarzy:

  1. Mówiłaś im o alkoholu od 18? :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przed całą klasą nie mówiłam, bo jakoś nie wydawało mi się, by reprezentowało to Polskę.

      Usuń
    2. Co w tym złego? W większości krajach w Europie jest dozwolone od 18 (różnica między Ameryką), od tego wieku uznają nas za doroslych (haha), więc też możemy samodzielnie kierować autem.

      Usuń
  2. Gratuluje Oleńko....jestes cool/ kuzynka Martynka

    OdpowiedzUsuń
  3. Twój blog jest super!:) Ja bym się wstydziła przed klasą :P
    Czekam na wspomnianą notkę o supermarketach ;)

    OdpowiedzUsuń