niedziela, 11 marca 2012

Amerykańskie high school to nie to samo

O szkole mogłabym pisać milion notek, pewnie dlatego, że jest to moja codzienność. Dzisiaj nie zamierzam opisywać jeszcze raz wszystkiego o szkole, tylko skupię się na różnicach pomiędzy polską a amerykańską szkoła. Bardzo spodobał mi się pomysł opisywania różnic kulturowych. Zrobiłam swoją własną listę.

Zaczynamy...

Numer 1:  Codziennie te same lekcje.
Każdego dnia jest 7 lekcji. Przechodzisz z klasy do klasy. Szczerze mówiąc to wpada się w rutynę strasznie szybko. Na początku nie mogłam przestawić się do tego systemu, ale teraz bardzo mi to odpowiada.

Numer 2: W szkole od 8.15 do 15.15 bez wyjątku.
 W szkole jest się pełne 7 godzin codziennie. Wydaje się długo, szczególnie na początku. Pamiętam jak we wrześniu byłam bardzo zmęczona każdego dnia po szkole. Teraz już przywykłam i nawet odpowiada mi to, że wszystko jest takie zorganizowane i systematyczne.

Numer 3: Pięciominutowe przerwy i 40-minutowy lunch, czyli biegamy, żeby zdążyć
Pięć minut na przejście z klasy do klasy (i zahaczenie o szafkę) w szkole tak dużej jak moja, to zdecydowanie za mało. Nie ma się czasu na nic, nawet na pójście do toalety, a co dopiero, żeby coś zjeść. Nie rozmawiasz z nikim, po prostu idziesz przed siebie i w duchu liczysz, że się spóźnisz (chyba że masz blisko klasy, ale ja niestety biegam z jednego do drugiego końca szkoły). Dwa spóźnienia i odbiera Ci się przerwę na lunch :( Na szczęście mam tylko kilku nauczycieli, którzy tak naprawdę przestrzegają tego odbierania lunchu. Muszę pochwalić się, ze w drugim semestrze nie mam jak na razie żadnego spóźnienia w dzienniku :))

Numer 4: Nie ma klasy, jest rocznik
Lekcje masz z jakąś setką ludzi. Brakuje mi trochę takiej zgranej (bądź czasem nie) grupy ludzi. Na szczęście coś takiego przypominają zajęcia pozaszkolne jak na przykład speech and debate, sporty czy teatr.

Numer 5: Żółte karteczki, czyli hall pass, inaczej nie możesz być na korytarzu w trakcie lekcji
Organizacja przede wszystkim :) Ja bardzo rzadko dostają te żółte karteczki poza tą do toalety czy szafki. Może jak dostanę kiedyś jedną do main office to zrobię zdjęcie ;)

Numer 6: Jednoosobowe ławki
Niestety mam tylko jedną klasę - biologię, gdzie siedzi się z dwuosobowych ławkach. Reszta to ławki pojedyncze. Co do biologii to w zasadzie przez to, że siedziałam z Lilly poznałam ją i teraz mieszkam w jej rodzinie. 

Numer 7: Słuchanie muzyki na lekcjach to normalka, nie podoba Ci się lekcja, to słuchawki i już się nie nudzisz
Według mnie jest to trochę niepoważne i niekulturalne, żeby słuchać muzyki na lekcji, ale dla Amerykanów nie jest to nic złego. Może dwóch czy trzech nauczycieli, z którymi mam lekcje nie życzy sobie słuchania muzyki gdy prowadzą lekcje.

Numer 8: Długopisy - gatunek zagrożony wyginięciem
Aż sama dziwię się sobie, ale używam już tylko ołówka bez względu co piszę. Jest mi po prostu łatwiej, zawsze można wymazać :)

Numer 10: Wzory i równania na kartce w linie, jednym słowem, nie używa się papieru w kratkę
Początkowo postanowiłam buntować się temu i pisać na papierze w kratkę, który znalazłam w jednym sklepie. Obecnie matematyka na papierze w linię już mnie nie dziwi i sama to robię. Jakiekolwiek grafy robi się "na oko" bez linijki, na papierze w linie. To samo z geometrią.

Numer 11: Nie chodzisz na dodatkowe szkolne zajęcia, sporty, raczej nie masz znajomych
Jest to trochę smutne i przykre, ale niestety prawdziwe. Rzadko kiedy ma się okazję poznać dużo osób w szkole,gdy zmieniasz osoby w klasie co 50 minut.

Numer 12:  Podręczniki ważą chyba 5 kilogramów
Jak nie więcej haha ... Dla mnie zdecydowanie za dużo. Śmieszne jest to, że nie wydaję mi się, żeby zawierały dużo więcej treści, mają tylko większą czcionkę i więcej obrazków :)

Numer 13: W każdy poniedziałek rano mówimy przysięgę, jako szacunek dla kraju.
Jestem dumna, bo teraz znam ją już całą na pamięć.

Numer 14: Szafki to niezbędna rzecz
Nie wyobrażam sobie dźwigania tych podręczników dalej niż z szafki do klasy i z powrotem 

Numer 15:  Parking przed szkołą wygląda jak parking przed Tesco
Samochód prowadzą już 15 latki, bo wtedy można dostać tymczasowe prawo jazdy. Mając 16 lat ma się już pełne. Wyjaśnia to fakt, dlaczego przed szkołą jest mnóstwo miejsc parkingowych. Mimo wszystko niektórzy uczniowie parkują na okolicznych ulicach bo nie ma miejsc na głównym parkingu.

Numer 16: Sprawdziany są banalnie proste a do tego można używać notatek 
Jednym słowem robisz dobre notatki na lekcji i masz same A. Nie działa to tylko na przedmiotach IB, czyli z międzynarodową maturą. Te lekcji są zupełnie jak nasze ... no może trochę lepsze :)

Numer 17: Jak w filmach cheerleaderki i footballiści to osoby popularne
Z tym stwierdzeniem się zgodzę, ale co do tego, że cheerleaderki są puste można byłoby dyskutować. Część jest naprawdę bardzo miła. Chwilowo football zastąpiła koszykówka. Wczoraj były mistrzostwa stanu Montana i nasza drużyna zajęła 2 miejsce !!

Numer 18: Usprawiedliwić nieobecność można tylko w ciągu 24 godzin
Rodzic może zrobić to tylko telefonicznie. Za godziny nieusprawiedliwione zostaje się w kozie

Numer 19: W każdej klasie jest elektroniczna temperówka i chusteczki higieniczne
I jeszcze wiele innych rzeczy. Wyposażenie klas to niebo a ziemia. Tutaj mamy mini laboratoria, gdzie mamy doświadczenia, komputery gdzie tylko się da itd.

Numer 20:Za przynoszenie prac na czas, udział w lekcji dostaje się słodycze
Dla mnie normalne, że prace oddaje się na czas, tutaj za to są nagrody haha

Pomyślałam, że fajnie opisać różnice w szkole, tym bardziej, ze miałam czas na napisanie notki, a za dużo nie wydarzyło się od ostatniej. Jutro zaczynamy tenis w szkole. Nie mogę się doczekać. Od czwartku codziennie chodziłam ćwiczyć z host rodzeństwem i chyba trochę już sobie przypomniałam. Ponadto w Kalispell pogoda była cudowna, około 12 stopni i słoneczko. Gdy dzisiaj wyglądam za okno, to niestety trochę pochmurnie, ale przecież nie może być zawsze idealnie :)

1 komentarz:

  1. O, bardzo fajny post! Więcej takich ^^ Te nagrody mnie rozwaliły, ahahah.

    OdpowiedzUsuń