poniedziałek, 21 listopada 2011

Urodzinowy weekend

Wszystko rozpoczęło się w piątek. Moja host siostra - Emily obchodziła 13 urodziny. Dzień rozpoczął się od śpiewania Happy Birthday i jedzenia tortu oraz prezentów po południu. 

Emily z twarzą w torcie !
 Z kolei sobota to MOJE URODZINY ! Szesnastka to ważny rok dla Amerykanów, bo mogą dostać prawo jazdy. Ja niestety będę musiała czekać jeszcze dwa lata. Było naprawdę super. Wszyscy złożyli mi życzenia, od host rodzinki po internetowe rozmowy z Polską przez skypa. Dostałam kilka kartek urodzinowych oraz duży tort czekoladowy, który jedliśmy dopiero w niedzielne popołudnie, ponieważ mieliśmy jeszcze dwa inne z urodzin Emily. W moje urodziny pojechaliśmy na zakupy (kupiliśmy "Viva la vida" Coldplay !! ), oglądaliśmy "Anioły i demony", które wybrałam jako mój urodzinowy film. 




 Odniosłam wrażenie, że urodziny w Stanach nie są taką ważną sprawą. Spędza się je w mniejszym gronie, jest to normalny dzień.

W niedzielę wybrałam się do kina z Hetą, oczywiście na BREAKING DAWN, czyli Przed Świtem. Jako fanka Zmierzchu nie mogłam tego przegapić. Amerykańskie kino różni się diametralnie od polskiego. Nie dość, że w Kalispell kino ma 14 sal, to zarówno siedzenia jak i cały budynek jest zupełnie inny. Sam film bardzo mi się podobał. Mimo że słyszałam bardzo dużo negatywnych opinii, to ja jestem zupełnie przeciwnego zdania. Całe półtorej godziny siedziałam wpatrzona w ekran.


Wieczorem udałam się na basen do centrum sportowego Summit. Sam budynek jest ogromny. Znajdzie się tam wszystko, począwszy od siłowni, przez różne sale, ścianki wspinaczkowe, sauny i w końcu basen. Muszę przyznać, że po kilku miesiącach całkowitego niepływania przepłynięte przez mnie 1300m nie jest wcale takim złym wynikiem. 






Rozpoczął się kolejny tydzień (i tylko 2 dni szkolne). Dzisiaj zmieniłam kilka przedmitów na drugi semestr, między innymi będę miała Acting 2 (czyli Aktorstwo na poziomie drugim) oraz Guitar 2 (czyli drugi poziom gitary). Strasznie się z tego powodu cieszę ! :))

Od środy przerwa na Thanksgiving, którego nie mogę się doczekać ! Wszędzie wokół pełno dekoracji na to święto, indyki, pielgrzymi i dyniowe ciasto. Jeszcze tylko kilka dni ! ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz